Skip to content
English French German Italian Polish Portuguese Russian Spanish Irish
"Moulin Rouge" - czyli dialog tekstów kultury w filmie Baza Luhrmanna - referat Jolanty Mańki Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Redaktor: Krzysztof Lazaj   
23.02.2008.

Referat na sesję filmoznawczą nt. „Postmodernistyczne gry w kinie”:
„Moulin Rouge”- czyli dialog tekstów kultury w filmie Baza Luhrmanna.

Obecna w krytyce filmowej lat 90. XX wieku zapowiedź powolnego umierania w kinie popularnego gatunku zwanego musicalem okazała się przedwczesna. „Moulin Rouge” z roku 2001 jest oryginalnym przykładem kina muzycznego i jednocześnie dziełem wyrosłym na podłożu postmodernistycznej gry z szeroko pojętą tradycją kulturową. Australijski reżyser Baz Luhrmann udowodnił swoim filmem, iż można, zachowując niezbędne elementy modelu, nadać zużytej formie nowy blask. Paradoksem jest to, że w wyniku narastania zjawiska nazywanego „kulturą wyczerpania”, powstało dzieło manifestujące z jednej strony schematyczność gatunku, a z drugiej niespotykaną wcześniej migotliwość znaczeń, wynikającą z odniesień do różnorodnych kontekstów. Aby odczytać wszystkie sensy tego rebusu, trzeba poznać zasadę podwójnego lub nawet wielokrotnego kodowania, która jest przejawem ponowoczesnego myślenia i twórczego podejścia reżysera do zastanej tradycji. To od kompetencji odbiorcy będzie zależeć stopień odszyfrowania kodu postmodernistycznego. W świetle powyższych rozważań analiza filmu Luhrmanna może stanowić wyzwanie dla badacza tropiącego sensy ukryte w aluzyjnej powłoce dzieła.
 
Paryż przełomu wieków
 Dla filmowej historii z życia francuskiej cyganerii końca XIX wieku Luhrmann znalazł atrakcyjną wizualnie formę. Świat przedstawiony na ekranie jest równocześnie zakorzeniony w realiach historycznych i odrealniony. O związkach z prawdziwą rzeczywistością świadczy miejsce akcji: Paryż, słynna dzielnica artystów Montmartre, popularny i skandalizujący kabaret „Moulin Rouge”. Rok 1899 to czas wydarzeń niepokrywający się z czasem narracji. Opowieść filmowa ujęta jest bowiem w podwójną klamrę narracyjną. Pierwszą tworzy recytowana przez postać o smutnej twarzy błazna piosenka wprowadzająca drugiego narratora – pogrążonego w rozpaczy po śmierci ukochanej biednego pisarza, który odtwarza w 1900 roku losy nieszczęśliwej miłości.  Już na początku filmu widz dowiaduje się o tragicznym finale wydarzeń. Reżyser jednak rezygnuje z realistycznej konwencji opowiadania, aby popularny w sztuce motyw miłosny rozwinąć w olśniewającej scenerii. Z realistycznych elementów buduje umowny, sztuczny świat, dając przy tym popis postmodernistycznej wyobraźni. Czołówka filmowa podsuwa widzowi ten trop interpretacyjny. Oto w sali kinowej w takt muzyki orkiestry, kurtyna odsłania ekran, na którym pojawia się ikona znanej wytwórni filmowej. W ten sposób reżyser rozwija motyw teatru w kinie. Teatralność filmu bywa podkreślana wielokrotnie. Takie wrażenie wywołują zdjęcia Paryża, będące dziełem specjalistów od efektów komputerowych. Francuska stolica, oglądana z góry, wydaje się makietą zbudowaną z pudełek, nad którymi góruje Tour Eiffel. Domy przypominają dekoracje teatralne. Z kolei w ogrodzie przylegającym do Moulin Rouge stoi trzypiętrowy słoń z papier- mache, a w nim znajduje się Czerwony Pokój głównej bohaterki (w rzeczywistości w brzuchu mieścił się elegancki klub dla panów). To tutaj, na grzbiecie słonia, wśród chmur, zakochani w sobie – ambitny, lecz ubogi poeta i piękna kurtyzana, śpiewają  w baśniowej scenerii piosenki o miłości. Umowny charakter świata podkreślają dynamiczne ujęcia kamery, gwałtownie zmieniające się kadry, poklatkowy montaż. Pojawiająca się na prawach animacji skrzydlata wróżka o twarzy Kylie Minogue, śpiewający Człowiek z Księżyca, fruwający impresario kabaretu Harold Zidler – to  kolejne chwyty znamionujące fikcyjność wydarzeń, ale także elementy gry z widzem, zaproszenie do zabawy w poszukiwanie źródeł. Wróżka jest postacią przejętą z kreskówek Disneya, a twarz księżyca nasuwa skojarzenia z filmem Mélièsa „Podróż na Księżyc”.
 Przepych scenografii, rekwizytów i kostiumów, gra światła i kolorów, teatralna gra aktorska, obrazy wibrujące dźwiękiem wyznaczają zakres poetyki nadmiaru, stąd w pracach filmoznawców pojawiają się nazwy takich tendencji, jak neobarok czy neomanieryzm. W filmie Luhrmanna są one obecne w wyniku spotęgowanej estetyzacji ekranowej rzeczywistości, zmierzającej w stronę kiczu. Należy jednak dodać, iż kiczowatość obrazów nie jest słabością „Moulin Rouge”. To świadomie obrana strategia reżyserska, wyrafinowany sposób narracji, zwracająca na siebie uwagę nieprzeźroczysta forma przekazu, w której love story zyskuje większą siłę oddziaływania.

Świat Toulouse - Lautreca
 Jednym z bohaterów filmu i równocześnie pierwszym narratorem jest Henri   de Toulouse-Lautrec – malarz postimpresjonista, twórca nowoczesnego plakatu, arystokrata-kaleka, szukający radości życia i weny twórczej na Montmartre, wśród paryskiej bohemy i półświatka. To on jest bohaterem biograficznej powieści Pierre'a La Murre'a „Moulin Rouge”, do której luźno odwołuje się reżyser, nie tworząc wiernej adaptacji. W filmowym wizerunku kabaretu, w portretach tancerek i dżentelmenów odwiedzających klub, w żywiołowym tańcu można odnaleźć cechy malarstwa Lautreca, jego twórczości przesyconej klimatem fin de siècle'u, wyzwolonej spod pręgierza społecznej opinii. Obrazując nocne życie Paryża, Luhrmann stylizuje kadry na obrazy malarza, wśród których można wymienić: „Taniec w Moulin Rouge”, „W Moulin Rouge”, „Anglik w Moulin Rouge”, „Zaproszenie do kadryla”. Obecna w analizowanym dziele korespondencja sztuk opiera się nie tylko na wspólnych motywach, ale także podobnej palecie barw. Reżyser posłużył się krzykliwym zestawieniem bieli, różu, czerwieni, pomarańczu, kontrastując wymienione barwy z czernią fraków w scenach zbiorowych. Innym chwytem filmowym znamionującym technikę Lautreca jest fragmentaryczne portretowanie wnętrz Moulin Rouge. Widz nie ma okazji poznać bardziej szczegółowo architektury wewnętrznej kabaretu, gdyż w szaleńczym ruchu kamery błyskawicznie zmieniają się kadry wypełnione przede wszystkim wirującymi postaciami. Ruch zasugerowany w wybranych obrazach malarza staje się żywiołem filmu. Obu twórców łączy ponadto technika portretowania rudowłosych tancerek. Filmowy Lautrec to postać budząca sympatię, od początku sprzyjająca zakochanym, wrażliwy i współczujący obserwator, gotowy zawsze spieszyć z pomocą. Reżyser nie ukazuje go jako wielkiego malarza przeżywającego dramat kalectwa, lecz człowieka skłonnego z jednej strony do kpiny i błazenady, a z drugiej marzącego o miłości, której nie jest dane mu przeżyć. To w jego usta twórca wkłada na początku melodramatyczne słowa Christiana, że „Najważniejsze w życiu jest kochać i kochanym być”, które również pojawią się na końcu opowieści spisanej przez osamotnionego kochanka.

 Literackie nawiązania
 Christian przybywa do Paryża z nadzieją zrobienia kariery pisarza, lekceważąc przestrogi ojca, że zmarnuje życie u boku kurtyzany. Na jego losach zaważy znajomość z przedstawicielami bohemy, marzącymi o wystawieniu własnego spektaklu, który miał objawić światu ich ideały: prawdę, piękno, wolność i miłość. Te właśnie wartości nadadzą sens egzystencji bohatera. W życiu Christiana pojawia się nieznana wcześniej miłość, która sprawi, że świat dla niego stanie się piękniejszy, znajdzie w sobie siłę do walki o ukochaną i objawi innym potęgę tego uczucia. Satine jest obiektem westchnień mężczyzn odwiedzających kabaret, utalentowaną tancerką, pragnącą stać się prawdziwą aktorką. Miłość wybucha niespodziewanie, gdyż przedtem bohaterka była mistrzynią jej udawania. Uczucie rozwijające się z wielką intensywnością przynosi krótkotrwałe szczęście. Na przeszkodzie zakochanym stoi bogaty arystokrata uzależniający pomoc finansową dla artystów od swojego związku z Satine. Początkowo śmieszny, później zazdrosny, wreszcie mściwy – jest postacią niecofającą się nawet  przed zleceniem zabójstwa czy gotową na koniec zastrzelić kochanków. Ci jednak zdołali przekonać świat o prawdziwości i wyjątkowości swego uczucia. Dlatego intrygi księcia nie powiodą się, a rewolwer, wytrącony siłą z jego ręki przez Zidlera, zatoczy szeroki łuk i odbije się od Tour Eiffel, nie robiąc nikomu krzywdy. W tym miejscu mogłaby zakończyć się szczęśliwie historia upadłej kobiety i ubogiego pisarza. Film Luhrmanna powiela jednak znane wcześniej czytelnikom klisze. Ramy melodramatu wyznaczają literackie nawiązania. Kreacja filmowej Satine zbudowana jest z aluzji do bohaterki noszącej to samo imię w powieści Emila Zoli pt.„Nana”. Natomiast jej losy, zakończone śmiercią, przypominają dzieje innej tragicznej heroiny – Małgorzaty Gauthier, tytułowej Damy kameliowej z powieści Aleksandra Dumasa syna. Trzy bohaterki łączy także ta sama wykonywana profesja. Luhrmann nie buduje swych postaci bogatych psychologicznie.  Przeżywane przez nie emocje i uczucia wskazują na dążenie reżysera do nadania bohaterom wymiaru uniwersalnego. Stają się oni kolejnymi wcieleniami tragicznych kochanków, nad  których losem zawisło fatum. W dziejach literatury tak zdeterminowanymi parami bohaterów byli m.in.: Tristan i Izolda, Romeo i Julia, Armand i Małgorzata („Dama kameliowa”), ordynat Michorowski i Stefcia Rudecka („Trędowata”). Dramaturgię filmowej opowieści wspartej na literackim schemacie wyznacza splot dwóch motywów: Erosa i Thanatosa.

Muzyczne leitmotivy
 Wzruszająca historia Satine i Christiana ma w filmie bogatą oprawę muzyczną. Inwencja twórców  ścieżki dźwiękowej w wykorzystaniu motywów ze świata muzyki wydaje się nieograniczona. Reżyser posługuje się metodą przejętą z musicali lat 40. XX wieku, w których bohaterowie odgrywający role z przeszłości śpiewali współczesne przeboje. W „Moulin Rouge” o wydarzeniach z końca XIX wieku opowiada się językiem znanych hitów muzycznych z kręgu muzyki rockowej i popowej. Piosenki nie są jedynie ozdobnikiem akcji, elementem ilustracyjnym,  ale istotnym komponentem narracji filmowej. Rozpatrując kwestię muzyki jako środka filmowego wyrazu, warto przyjrzeć się paru przykładom.
 W filmie, w nowej aranżacji, pojawia się klasyczny utwór T-Rex „Dzieci rewolucji”. Rockowy przebój pomaga w zabawny sposób zaprezentować zbuntowanych przeciwko konwenansom artystów, którzy sztukę utożsamiają   z życiem, a horyzonty wyobraźni poszerzają, pijąc absynt. Podczas wykorzystania omawianego motywu muzycznego reżyser łamie konwencję, kiedy wprowadza napisy na ekranie jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki oraz ożywia  i multiplikuje zieloną wróżkę o rodowodzie animacyjnym. Tak zaaranżowana scena urozmaica akcję, czyniąc film bogatszy o nowe znaczenia wynikające  z korespondencji dwóch technik oraz dialogu tekstu filmowego i muzycznego.
 Innym środkiem inwencji kompozytora muzyki filmu może być duet Nicole Kidman i Evan McGregor, którzy rozmowę kochanków budują dzięki nowym interpretacjom piosenek The Beatles i U2. Śpiewane teksty zastępują wyznania miłosne, co ciekawe, w tradycyjnej scenerii nocy, w blasku księżyca, wcale nie brzmią banalnie. Wydźwięku słów: „Wszystko, czego potrzebujesz, to miłość”, „Wszystko dzieje się w imię miłości”, nie zagłusza nawet aria operowa Jamie Amiela, współtowarzyszącego duetowi jako śpiewający księżyc.
 Również nowatorskie opracowanie przeboju grupy The Police – „Roxanne” stanowi mocny punkt filmu. Piosenka Stinga wykonywana jest w rytmie tanga. Gwałtowny taniec argentyński i ostro akcentowana krokami tancerzy partytura muzyczna uwydatniły dramat zazdrości Christiana i upokorzenia Satine przez księcia. Agresywny, szybki montaż synchroniczny, podkreślony silnymi akordami, pozwala łączyć różne plany filmowe, co wpływa na wzrost napięcia, jak i zagęszczenie akcji, budowanej równocześnie przez kilka wątków.
 Świat przedstawiony w „Moulin Rouge” to szereg popisowych numerów wokalistów. Stanowią one część akcji, jej ilustrację bądź komentarz. Śpiew, wsparty także tańcem, ma podobną siłę oddziaływania na wyobraźnię, co migocząca wciąż innymi kolorami sceneria. Użyte w funkcji ekspresywnej różne środki tworzywa filmowego składają się na oszałamiającą grę dźwięku, barwy i ruchu.

Cytaty filmowe
 Film Luhrmanna nieustannie prowadzi dialog z różnymi tekstami kultury. Oprócz cytatów z malarstwa, literatury i muzyki można dostrzec także nawiązania  do tradycji kina. Zamiarem reżysera było nakręcenie postmodernistycznego musicalu, filmu wykorzystującego konwencję gatunku w nowym stylu. Naśladując dawne dzieła kina, Luhrmann mógłby narazić się na zarzut plagiatu, gdyby nie twórcze, oryginalne rozwinięcie znanych motywów i wątków. Pierwsza sekwencja filmu, przedstawiająca przyjazd Christiana do stolicy kankana, może zawierać aluzję do musicalu „Amerykanin w Paryżu” Vincenta Minnelli. Bohatera można skojarzyć   z jeszcze inną postacią, również odgrywaną przez Gene'a Kelly. W scenie ukazującej taniec z parasolką w rękach znajduje się cytat z „Deszczowej piosenki” Stanleya Donena. Kreacja Satine z kolei przywołuje film z motywem femme fatale. Uwielbiana przez tłumy bohaterka przypomina postać graną przez Marlenę Dietrich w „Błękitnym Aniele” Josepha von Sternberga. Piosenkę śpiewaną przez Satine – „Diamenty są najlepszym przyjacielem dziewczyn” wykonuje Marilyn Monroe   w filmie „Mężczyźni wolą blondynki” Howarda Hawksa. „Moulin Rouge” można rozpatrywać także w kontekście musicalu „Kabaret” Boba Fosse'a, gdyż oba dzieła odtwarzają atmosferę nocnego klubu oraz opisują miłość prostytutek i młodych idealistów. Satine, udająca się na kolację z księciem do Gotyckiej Wieży w czarnej sukni i czarnych długich rękawiczkach, nasuwa skojarzenie z Gildą, tytułową bohaterką filmu Charlesa Vidora graną przez Ritę Hayworth.
 Wymieniane przykłady nie wyczerpują bogactwa różnorodnych odniesień  w filmie Luhrmanna. Aby widz mógł odczytać wszystkie konteksty, sam reżyser musiałby wyjawić zasadę szyfrowania znaczeń. Należy pamiętać, że „Moulin Rouge” to również przejaw gry uprawianej przez twórcę z widzem. I chociaż musical odwołuje się przede wszystkim do uczuć odbiorcy, odczytywanie aluzji i cytatów może stać się intelektualną rozrywką.

Zakończenie
 Analizując „Moulin Rouge” z uwagi na zawartą w nim poetykę postmodernistyczną, badacz natrafia na synkretyczną formę jako efekt uprawianej przez reżysera gry w kino. Obecne w filmie zjawisko intertekstualności, czyli dialogu różnych tekstów kultury, nie świadczy o bezradności twórcy wobec głoszonej w czasach ponowoczesnych „śmierci sztuki”, ale usilnych poszukiwaniach nowych środków przekazu. Luhrmann znajduje je w obszarze wyznaczonym przez kicz oraz koegzystencję kultury niskiej i wysokiej. W wyniku reżyserskiej strategii powstał utwór przemawiający do widza nie tylko ciekawie wybujałą formą, ale również treścią budowaną przez wszystkie opowieści o miłości. „Moulin Rouge” wpisuje się w nurt „kina nostalgicznego”, zapatrzonego w przeszłość, rozwijającego dawne obrazy i wątki. Wykorzystanie środków odnawiających gatunek być może świadczy o tym, że musical wszedł na dalszą drogę rozwoju.


BIBLIOGRAFIA:
1. Kosecka Barbara, Piotrowska Anita, Kocołowski Wojciech: Postmodernizm w kinie.[w:] Panorama kina najnowszego 1980-1995. Kraków 1997.
2. Lewicki Arkadiusz: Sztuczne światy. Postmodernizm w filmie fabularnym. Wrocław 2007.
3. Miczka Tadeusz: Postmodernistyczne gry w kino, gry w kinie i gry o kino. [w:] Film-sztuka kulturowych poszukiwań i odkryć. Studia filmoznawcze XVII. Wrocław 1996.
4. Przylipiak Mirosław, Szyłak Jerzy: Kino najnowsze. Kraków 1999.
5. Strinati Dominic: Granice postmodernizmu. [w:] Tenże: Wprowadzenie do kultury popularnej. Poznań 1998, s.191-195.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Gimnazjum

strona www Gimnazjum Dwujęzycznego nr 18 w Rybniku:

g18.rybnik.pl

Zamów biuletyn






Logowanie






Hasło?